DEMONTAŻ KASKÓW I PODRÓBKI

!!!  UWAGA MOTOCYKLIŚCI
 dotyczy ZDROWIA I ŻYCIA  !!!

DEMONTAŻ KASKÓW I PODRÓBKI


Poruszam tu problem podrabianych kasków ze względu na konieczność pokazania problemów związanych z demontażem oraz ich jakością.
Muszę zapoznać mojego klienta z tym, że mógł zostać oszukany. Nie podważam wartości danego kasku, nie mam takich uprawnień, przedstawiam tylko zdjęcia po demontażu, gdy budzą moje wątpliwości. Liczę na rozwinięcie tematu. Chętnie zamieszczę linki do blogów, stron dotyczących bezpieczeństwa motocyklistów.  W tej sprawie proszę o kontakt.
Nasze życie jest nasiąknięte fałszem i konsupcjonizmem. Dotyczy to także naszych kasków. Byłoby to wytłumaczalne, gdyby cena podróbki była adekwatna do jakości. Ale kaski kosztujące 1500 zł lub więcej bywają wykonane tak.....

PODRÓBKI - FAKE HELMETS

Niestety, nie jest to tylko moja opinia. Dla kupującego, kask oryginalny i podróba niczym się nie różnią. Dla sprzedającego różnica jest wielka, minimum 80% ceny zakupu. Chyba, że jest naiwny i wkręcony .... przez lepszych cwaniaków. Ktoś, oprócz Chińczyków zarobi na oszustwie i ludzkim zdrowiu.

UWAGA  !  PODRÓBKI  !  ZOBACZ  !  POKAŻ  ZNAJOMYM  !


Wiadomo, każdemu zdaża się ślizg

  - Mój pierwszy był na mokrej kostce i szynach tramwajowych. Rok 1984,Wrocław, Grabiszyńska, Jawka 50 Mustang, maneta do oporu :) na liczniku 62 kaemy !!!!! Mam przed sobą Warszawę. Oczywiście, muszę ją wyprzedzić. Wjeżdżam między tory, tam jest coś "niby asfalt". Ale równiej niż na kostce :))) Cisnę jak Robert Słaboń (Sparta Wrocław) ... zjeżdżam z torowiska ... i kładę się ... bez bólu ... gładziudko ... jak do łóżeczka ... sunę po mokrej jezdni ... rozpłaszczony jak żaba ... na brzuszku, nogami do przodu. W oczach obrazek, który pamiętam do dziś. Biała Warszawa zbliżająca się do mnie ... niesamowicie szybka myśl: CZY ZAHAMUJE ? UDAŁO SIĘ, DZIĘKI BOGU !!!
 - Miałem spotkanie z płotem, gdy na tej samej Jawce denerwowało mnie, że na moim ulubionym, ostrym zakręcie odruchowo skręcałem gaz. Na rozstrzygnięcie wybrałem sobotni wieczór o zachodzie słońca. W latach osiemdziesiątych ruch był dużo mniejszy niż dziś . Musiałem maksymalnie skosić zakręt, liczyć, że nic nie przyjedzie z przeciwka, i utrzymać manetę wbrew rozsądko. wi. Wszystko było wbrew rozsądkowi. Docisnąłem na długiej prostej 67 kaemów ( szlifowane kanały, planowanie tłoka). Składam się na maksa, w wyobraźni iskry sypią się z kolana ( miałem na ścianie takie zdjęcie z zagranicznej gazety :)))) !!! ... a potem zjazd na prawo ... na szczęście płaski, rozjechany przez ciężarówki krawężnik ... płot ... i już. Znów się udało.
 - Kolejny raz , to już fikołek. IFA BK 350 plus Daewoo wyjeżdżające z podporządkowanej. Przeleciałem po dachu ... znów Opatrzność czuwała- dzięki.
 - Nie opiszę wszystkiego. Zbyt dużo, zbyt dawno... Może jeszcze opiszę głupi ślizg na harym. Zlecenie: Harley Fat Bob przyjeżdża z USA bezpośrednio do mojego warsztatu. Klient zamawia MAKS. Naprawa wydechu, drobna blacharka, zmiana elektryki, serwis podstawowy, cięcie konsoli i oczywiście malowanie motocykla aerografem. Przejazd próbny po uliczkach osiedlowych. Powolutku, bez gazu, aby sprawdzić jak wszystko pracuje. Przy hamowaniu przód zblokował na piasku na asfalcie. No cóż, naprawiam motocykle, poradziłem sobie ...

Kask oryginalny

Z mojego doświadczenia wynika, że kask oryginalny charakteryzuje się pozornie skomplikowaną budową, dużą ilością elementów, ale wszystkie dają się odkręcić lub wypiąć. Nie spotkałem oryginalnego kasku, gdzie elementy są klejone " świeczką" albo przytapiane lutownicą . Jasne jest, że dla osoby nie zajmującej się tym zawodowo będzie to dużym problemem i nie zalecam samodzielnych prób demontażu.
STUDIO AEROGRAFU MOTOPLASTYKA (c)2022, All Rights Reserved